– Dobra, wyśpiewaj wszystko, Aria Rhodes. – Julian klapnął na krzesło przed jej biurkiem, stawiając przed nią kuszący kubek kawy.
Przewróciła na niego oczami, początkowo ignorując napój. Chciała udawać niewiniątko tak długo, jak to możliwe. Co nie mogło trwać długo przy kimś takim jak Julian, który znał ją zbyt dobrze.
– Mówię poważnie, Aria. Poznam zaborczego mężczyznę, gdy go widzę. Uwierz mi, g






