— Czy masz przygotowany plan bezpieczeństwa, Callum? — Roman mówił swobodnie, ale Callum znał go na tyle dobrze, by wyczuć w jego głosie nutę napięcia.
Callum prychnął i pokręcił głową z goryczą. — Nie potrzebuję planu bezpieczeństwa, Roman. W tym roku dam sobie radę — warknął na niego.
— Nigdy nie dajesz sobie rady. Miej przynajmniej Desmonda w pogotowiu, albo chociaż tę swoją nową dziewczynę — z






