Pierwszą oznaką, że w środę rano coś jest *nie tak*, powinien być fakt, że Callum *znów* ją odebrał.
Nie chodziło o to, że przeszkadzało jej spędzanie z nim dodatkowego czasu sam na sam. Wręcz przeciwnie, bardzo lubiła jazdę do pracy z Callumem. Ale spodziewała się, że Bennett *w końcu* po nią przyjedzie.
Callum ignorował jej potok pytań przez całą drogę, przez co stawała się tylko coraz bardziej






