*Raine*
Opieram głowę o futrynę drzwi, przytulając się do niej, i patrzę, jak Reid śpi; światło z łazienki pada idealnie na jego twarz. Przeszedł tak wiele, zmienił się, a jednocześnie pozostał tym samym człowiekiem. Jego blizny lśnią w świetle, ale wcale nie odbierają mu urody; wręcz przeciwnie, sprawiają, że się uśmiecham.
Będę mogła spędzić resztę życia, lecząc jego wewnętrzne rany, te, które o






