Minęły już całe dnie, a z każdym wschodem słońca Valerie staje się silniejsza i pewniejsza siebie. Budzi się przed słońcem, ledwo je, a potem ucieka bawić się wodą. Nie żebym był zgorzkniały.
Cieszę się tym, że mogę ją trzymać w ramionach, gdy chrapie przez całą noc, patrząc na jej idealną twarz, mierząc każdy oddech i dodając go do mojej listy ulubionych rzeczy, które robi. Ale jestem samotny. Tę






