*Punkt widzenia Valerie*
Chcę go nienawidzić. Tego absurdalnie przystojnego mężczyznę, siedzącego obok mnie podczas podróży na spotkanie Wysokiej Hegemonii, o które panikował, odkąd tylko pojawiłam się w naszym stadzie. Jego oczy nieustannie wędrują ku mnie, zatrzymując się tylko na chwilę, po czym odwracają wzrok, za każdym razem, gdy na niego spojrzę.
Miałam tydzień, by przetrawić to, co zrobił.






