Valerie jest zdenerwowana, jej dłonie drżą, gdy wysiadamy z pojazdu i stajemy twarzą w twarz z ogromnym, odrestaurowanym zamkiem. Niegdyś szare kamienie zostały pomalowane na delikatną biel.
Nieskazitelnie przystrzyżone krzewy okalają ciężkie, drewniane podwójne drzwi, których spiralny wzór pnie się na całą wysokość wejścia. Gęsty szpaler hortensji ciągnie się wzdłuż kamiennego muru; są w pełnym r






