*Kravos*
Valerie krążyła po sypialni, tam i z powrotem, z dłońmi we włosach, poruszając wargami i bezgłośnie mówiąc do siebie. Gdy tylko zdała sobie sprawę, że potrafi manipulować wodą, uciekła.
Twierdziła, że potrzebuje przestrzeni i być może tak było, ale mogło to też być dumne spojrzenie jej ojca albo moje krążenie nad nią – to sprawiało, że czuła się osaczona. Bez względu na przyczynę, ruszyłe






