Westchnąłem, siadając za biurkiem. Wiedziałem, że zazwyczaj żartowałem, iż nienawidzę być Alfą. To nie była prawda. Przez większość dni to lubiłem, przychodziło mi to naturalnie. Ale były też aspekty, za którymi nie przepadałem. Jak papierkowa robota. Prowadzenie stada wiązało się z niekończącą się falą papierkowej roboty. Były dokumenty dotyczące stada i jego finansów, dokumenty, których prowadze






