Coś mi mówiło, że prawdopodobnie mi odmówi, biorąc pod uwagę to, jak się między nami układa. Nie oznaczało to jednak, że nie mogłam spróbować. Kto by pomyślał, że nadejdzie dzień, w którym to ja będę musiała do niego zadzwonić i zaprosić go na wspólny posiłek.
Zanim zdążyłabym zmienić zdanie, zadzwoniłam do niego punktualnie w chwili, gdy miało się skończyć jego spotkanie. Przygryzłam wargę, gdy p






