Odważnie pokierowałam jego dłonią w stronę wilgoci pomiędzy moimi nogami. Przycisnęłam jego palec do mojej nabrzmiałej łechtaczki, po czym lekko ją nacisnęłam, aby jego palce mogły mnie tam gładzić. To nie była wina alkoholu, bo wcale tak dużo nie wypiłam, i w ogóle nie byłam pijana. To ten mężczyzna sprawiał, że stawałam się tak lubieżna. Jeśli tamtej nocy byłam na rauszu, to tylko upojona nim i niczym innym.
Uśmiechnął się do mnie szeroko, po czym wysunął nogę spomiędzy moich ud, a już wkrótce ucisk jego uda na mojej mokrej cipce został zastąpiony przez jego dłoń, która objęła moją wilgoć. Jęknęłam, gdy jego zręczne palce zaczęły gładzić mnie przez cienki materiał majtek.
– Jesteś już taka mokra. Twoje majtki są przemoczone na wylot… – mruknął z nutą dezaprobaty w głosie.
Jego słowa i ton sprawiły, że poczułam się jak niegrzeczna dziewczynka. Po krótkiej chwili pieszczenia mnie przez majtki, jego palce odsunęły na bok materiał zakrywający moją ociekającą wilgocią dziurkę. Następnie jego palce pieściły moją mokrą szparkę bezpośrednio, a ja krzyknęłam z wyśmienitej rozkoszy. Moja cipka wydawała mokre dźwięki, gdy opuszki jego palców przesuwały się w górę i w dół wzdłuż mojej wilgotnej szpary, podczas gdy ona sama zaciskała się i pulsowała w spazmach rozkoszy.
– Proszę… dotknij mnie… – błagałam, gdy chęć, by zadowolił moją zachłanną cipkę, całkowicie przejęła nade mną kontrolę.
Moje biodra poruszyły się przeciwko jego dłoni. Zaśmiał się cicho na moją namiętną reakcję, po czym jego palce odnalazły i zaczęły pieścić wrażliwe, małe ziarenko spomiędzy moich nóg. Jego palce ocierały się o moją nabrzmiałą łechtaczkę kolistymi ruchami, podczas gdy ja głośno krzyczałam. Moja cipka natychmiast stała się jeszcze bardziej mokra, a moje soki wypływały z miłosnej dziurki prosto na wewnętrzną stronę ud. Kontynuował pieszczenie mnie w tym miejscu, po czym mocno uszczypnął moją łechtaczkę. Czułam się tak, jakbym miała osiągnąć orgazm od samego drażnienia mnie palcami.
– Właśnie zrobiłaś się jeszcze bardziej mokra… jakże niegrzecznie… – zauważył.
– Ach! Och… Ach! Tak głęboko… – krzyknęłam, gdy nagle we mnie wszedł.
Ten seksowny mężczyzna pchnął swoje grube i długie palce w moją ociekającą wilgocią cipkę jednym, silnym ruchem, który sprawił, że jego palce zanurzyły się we mnie w całości. Jego palce rozciągnęły moje wejście, zanim wypełniły mnie głęboko w środku. Czułam jego palce na całej długości ścianek mojej cipki, podczas gdy zaciskała się ona mocno wokół jego palców, jakby nie mogła się nim nasycić i chciała wessać go jeszcze głębiej do mojego miłosnego tunelu. Choć były to tylko jego palce, uczucie bycia przez niego wypełnianą sprawiało, że czułam się niesamowicie zaspokojona. Chciałam więcej… chciałam, by pieścił mnie palcami szybko i mocno, dopóki nie dojdę.
– Ach! Ach! Ach! – wykrzykiwałam, gdy jego palce zaczęły poruszać się w moim wnętrzu.
Moje bezwstydne krzyki niosły się echem dookoła, wraz z głośnymi, mokrymi, mlaszczącymi dźwiękami jego palców, które mieszały moją wilgoć. Wbijał palec mocno i szybko w moją dziurkę, dokładnie tak, jak o tym marzyłam. Przyjemność otumaniała zmysły i nie przypominała niczego, czego kiedykolwiek doświadczyłam. Jakby znał wszystkie czułe punkty wewnątrz mojego ciała.
Jego palce wbijały się w moją mokrą cipkę pod różnymi kątami, rozciągając mnie i dając mi poczuć różne oblicza rozkoszy. Moje nogi zwiotczały, gdy jego palce wciąż uderzały w mój punkt rozkoszy. Moje biodra szarpały się i podskakiwały w górę i w dół, by ujeżdżać jego palce. Kiedy jego palce wygięły się, by mocno pchnąć w mój punkt G, krzyknęłam głośno, a moje ciało zaczęło się wprost niekontrolowanie wić. Po kilku kolejnych, zdecydowanych pchnięciach w moją miłosną dziurkę, zobaczyłam gwiazdy, spektakularnie osiągając orgazm.
– Już doszłaś? Jakie to urocze… – mruknął cicho tuż przy moim uchu.
Zaskomlałam słabo i to był cud, że wciąż potrafiłam ustać na nogach. Ściana i mężczyzna przede mną pomagały mi utrzymać równowagę. Zaskoczony okrzyk opuścił moje wargi, kiedy nagle chwycił moje ciało i mnie obrócił. Twardość ściany zderzyła się z moją klatką piersiową, zanim oparłam o nią płasko dłonie. Mój niezwykle doświadczony kochanek właśnie mnie obrócił i czułam, jak jego dłonie podciągają spódnicę mojej sukienki w górę, wystawiając mój tyłek na jego widok. Moje majtki zostały zsunięte z mojego tyłka, a potem z nóg jednym płynnym ruchem. Pomogłam mu odkopnąć je na bok, podczas gdy on ponaglał mnie, abym się pochyliła.
– Pochyl się, wypnij tyłek. Tak, dokładnie w ten sposób… dobra dziewczynka… – instruował mnie, zanim poczułam żar jego dłoni na chłodnej skórze moich pośladków.
Głaskał mój tyłek w żartobliwy sposób, a ja cicho jęczałam. Wiedziałam, co zamierza mi zrobić, i musiałam przyznać, że nie mogłam się doczekać, aż zerżnie mnie szybko i mocno od tyłu, niczym zwierzę. W pokoju hotelowym znajdowało się luksusowe, ogromne łóżko, ale wyglądało na to, że zachowywał je na później. Usłyszałam dźwięk odpinanego paska, a potem rozebrał dolną połowę swojego ciała.
– Nie mogę się już doczekać, żeby cię zerżnąć. Ty też już nie możesz, prawda? – zapytał zupełnie niepotrzebnie.
Odwróciłam się, by spojrzeć na niego, gdy poczułam twardość jego grubego kutasa przy moim wejściu. Umiejscowił grubą żołądź swojego kutasa na moim mokrym wejściu, po czym zaczął ocierać się biodrami o mnie, uderzając czubkiem kutasa w mój otwór, w ogóle nie wchodząc do środka. Był z niego taki kpiarz… ale to sprawiało, że pragnęłam go jeszcze mocniej…
– Mam prezerwatywę… nie martw się… – wyszeptał, by mnie uspokoić.
W ogóle się o to nie martwiłam. Właściwie byłam tak pochłonięta potrzebą jego bliskości, że całkowicie zapomniałam o zastosowaniu odpowiedniego zabezpieczenia. Odwróciłam się, by uśmiechnąć się do niego z wdzięcznością za jego troskliwą uwagę. Pochyliłam się jeszcze niżej, rozchyliłam nogi i zachęcająco wypięłam tyłek, by dać mu do zrozumienia, że jestem gotowa, by we mnie wszedł.
– Ach! Ach! O mój… Ach! – krzyknęłam, jakbym została opętana.
--Ciąg dalszy nastąpi…






