Nie mogłam zaprzeczyć, że pragnęłam go do szaleństwa. Moje ciało reagowało na niego bez zahamowań, wyczekując jeszcze większej rozkoszy płynącej z jego pieszczot. Pomimo beznadziejnej sytuacji, w której się znaleźliśmy, Damien był niezwykle utalentowanym kochankiem. Moje sutki stwardniały, zanim jeszcze ich dotknął, i wiedziałam, że dostrzegał, jak bardzo mnie podnieca.
– Ach! Aaa! Nie... tak mocn






