Spojrzałam w dół, by zobaczyć jego dużą dłoń na moich kolanach, spoczywającą na mojej dłoni. Damien odpowiadał na pytania swojego ojca, nawet na mnie nie spoglądając, jakby nic się między nami nie działo. Powoli splótł swoje palce z moimi i trzymał moją dłoń mocniej w swojej.
– Katherine, a ty? – Kevin skierował pytanie do mnie.
– T-tak? – powiedziała, wyrywając się z zamyślenia.
O co mnie właśnie






