Usłyszałam dźwięk odpinanego paska, a potem rozpinanego zamka w spodniach, i moja cipka instynktownie się zacisnęła, niecierpliwie czekając na to, co miało nadejść.
– Damien… – słodko wyjęczałam jego imię.
Poczułam jego obecność za mną, gdy ułożył swoją grubą twardość na pulsującej, mokrej szparze między moimi nogami. Myśl o tym, że będzie szybko i mocno we mnie wbijał od tyłu, napełniła mój umysł






