– Tak wcześnie? Myślałem, że będziemy mogli jeszcze trochę pogawędzić… – powiedział Damien z wyraźnym żalem w głosie.
Spędzanie z nim czasu sam na sam sprawiało, że czułam się niekomfortowo i byłam aż nazbyt świadoma jego obecności. Sądząc po tym, jak bardzo się tym nie przejmował, on prawdopodobnie nie czuł tego samego.
– Do zobaczenia później… – rzuciłam wymijająco, po czym pospiesznie wyszłam z






