~MAYA~
"Prawie na miejscu!" - krzyczy Kane na tyle głośno, żebym mogła go usłyszeć mimo ulewy wciąż zalewającej nas z góry. Jestem jednocześnie zdenerwowana i podekscytowana na jego widok. Część mnie wciąż nie mogła uwierzyć, że przyszedł po mnie. Po tym, jak byłam świadkiem tego wszystkiego między nim a Mayą, byłam pewna, że by tego nie zrobił. Ale jak ona zareagowała, wiedząc, że Kane wciąż pos






