Wzięłam głęboki oddech, patrząc w lustro.
– Dobrze wyglądam? – zapytałam Tilly. Siedziała na naszym z Felixem łóżku i patrzyła, jak układam włosy. Wyraźnie przypominało to liczne wieczory, które spędziłyśmy razem w dzieciństwie, strojąc się, pożyczając sobie ubrania.
Miałam na sobie czarne spodnie i uroczą, szydełkową bluzkę. Tilly mi ją wybrała. Dziś był… wyjątkowy dzień. Wydawaliśmy przyjęcie. D






