Perspektywa Felixa
Na neonowym szyldzie nad obskurnym motelem widniał dziwaczny napis: „Wolne pokoje? Może”. Było to idealne wprowadzenie do tego miejsca, pomnika dawnej świetności balansującego teraz na krawędzi ruiny. Wysiedliśmy z wozu. Luksusowy samochód stanowił ponury kontrast dla łuszczącej się farby i rdzewiejących schodów przeciwpożarowych.
Śmierdziało tu. Tanią wódą, papierosami i ścieka






