PUNKT WIDZENIA FELIXA
– Felix – ponaglił cicho tata. Spojrzał na mnie, a jego oczy prosiły, bym się uspokoił.
Byłem jednak bardzo spokojny. Nigdy nie czułem się spokojniejszy.
Spojrzałem na Blue. – Zabierz go do schronu. Tam się nim zajmiemy.
Blue skinął głową.
Schron był miejscem, w którym lubiliśmy trzymać wszystkich tych, którzy nam zawinili. Sekretna lokalizacja, o której wiedziało niewielu. C






