**Perspektywa Flory**
Z telewizora dobiegał śmiech; stary odcinek „Przyjaciół” odgrywał swój przewidywalny chaos. Widziałam go chyba z milion razy. Siedziałam zwinięta w kłębek na kanapie, ogrzewając dłonie kubkiem gorącej czekolady, gdy drzwi wejściowe skrzypnęły, otwierając się. Na mojej twarzy natychmiast zagościł uśmiech. Felix wrócił!
Zerwałam się na równe nogi, porzucając napój, by rzucić mu






