Blady blask księżyca uderzył mnie niczym cios w brzuch, gdy wyłoniliśmy się z mrocznego wnętrza celi. Mój żołądek ścisnął się, nie tylko od stęchłego powietrza i migoczącego światła pochodni, ale od ciężaru odkrycia. Mój ojciec, człowiek, który nas porzucił, człowiek, za którym tęskniłam jako dziecko – był potworem. Prawda, choć brutalna, wydawała się… w pokrętny sposób oczyszczająca.
Boże, w głęb






