Moje odbicie w lustrze wręcz drżało od nadmiaru nerwowej energii. Stylistka bezustannie majstrowała przy końcówkach moich włosów, a jej perfekcyjnie wypielęgnowane paznokcie stanowiły jaskrawy kontrast dla mojego własnego, poobijanego manicure'u.
– Proszę się rozluźnić, panno White – powiedziała kojącym tonem, gładkim jak jedwab sukni, w którą miałam się zaraz wcisnąć. Łatwo powiedzieć.
Dzisiaj od






