Płuca piekły mnie żywym ogniem – dla odmiany był to przyjemny ból. Ignorując pulsowanie w skroniach, wypadłam przez drzwi sypialni, a zapomniany stukot wysokich obcasów odbił się echem od drewnianej podłogi. Jako zawirowanie jedwabiu i koronki, omiotłam wzrokiem szafę, gorączkowo poszukując konkretnego obrazu, który nagle zakwitł pod moimi powiekami.
Jest. Prosta biała sukienka, wciśnięta w zapomn






