Absolutnie nie ma powodu, żebym kochała Juliana. Żadnego powodu, by pozwalać mu traktować mnie jak zabawkę. Minął cały miesiąc, odkąd dowiedziałam się o Nui. Nic się nie zmieniło. Kocham go, więc pozwalam mu po mnie deptać. On kocha rodzinę, więc to robi.
Czasami czuję się jak jego boczna dziwka. Wiem, że wszyscy tak myślą, bo się gapią. Nadal noszę symbol Juliana. Nigdy nie pozwala mi go zdjąć. J






