– Powiedz mi, Ginevro – mówi cicho Julian. – Czy jesteś w ciąży?
Mój oddech przyspiesza. Ze wszystkich sposobów, w jakie wyobrażałam sobie, że pewnego dnia się dowie, tego nigdy nie brałam pod uwagę. Nie w ten sposób. Ja w domu innego mężczyzny, Julian kompletnie pijany, z pierścionkiem zaręczynowym na palcu.
– Usiądź, Ginny – prosi łagodnie Nico. Kiwam głową, cofając się, aż potykam się i opadam






