Przez cały tydzień nie wychodziłam z pokoju. Gabriel był na tyle miły, że przynosił mi posiłki do środka. Po prostu płakałam, jadłam i spałam.
Narobiłam takiego cholernego bałaganu, jak nigdy dotąd. Byłam głupia i łatwo mną manipulować. I podjęłam najgorsze decyzje, jakie tylko można było.
Dziś obudziłam się około dziesiątej rano i wzięłam prysznic. Zaczynało być po mnie trochę widać. Cieszyłam si






