Obudziłam się z mdłościami. Czułam ciężar na piersi, którego musiałam się pozbyć, i wydawało mi się, że jedynym sposobem, żeby to zrobić, jest zwymiotowanie. Pobiegłam do łazienki, pochyliłam się nad toaletą, zmuszając się do wymiotów, ale nic się nie działo.
Miałam poranną wizytę u ginekologa, na którą musiałam się spieszyć. Musiałam tam dojechać samochodem, a żeby to zrobić, mdłości musiały ustą






