– Jak się trzymasz? – zapytał Gabriel z rogu kuchni.
Od mojej wizyty u lekarza minęło kilka dni. Czułam się znacznie lepiej. Julian i ja pisaliśmy do siebie codziennie, a raz rozmawialiśmy przez telefon. Czułam się jak na początku związku – te wszystkie szeptane rozmowy i SMS-y na dzień dobry. Podobało mi się to. Sprawiało, że czułam się radośnie i beztrosko. Powodowało motyle w brzuchu.
Wszystko






