Kiedy w końcu dotarłam do Juliana, był już późny wieczór. Po rozmowie z Donem, a potem z Donną, wróciłam do siebie i wzięłam prysznic. Z jakiegoś powodu czułam się niespokojna i brudna. Ciepła woda dobrze mi zrobiła i pomogła zmyć to uczucie. Wtedy przypomniałam sobie, że obiecałam Julianowi spotkanie, więc ruszyłam do jego domu.
Założyłam bardzo proste ubrania – luźne dżinsy i t-shirt. Podobał mi






