Trzymałam stopy na kolanach Juliana, podczas gdy on je masował. W dłoni miałam mały notatnik. Próbowałam go naszkicować. Podczas gdy Julian był pochłonięty meczem futbolowym, ja postanowiłam go narysować. Nie miałam nic lepszego do roboty. Byłam w zaawansowanej ciąży i niechętnie się ruszałam. Ostatnio, mając o wiele więcej wolnego czasu niż kiedykolwiek wcześniej, wróciłam do bardzo starego, zapo






