Kiedy się ocknęłam, miałam ciemność przed oczami i krótki oddech. Zamrugałam, żeby przyzwyczaić się do światła padającego na twarz i wzięłam głęboki oddech.
„Ginevra?” Głos Juliana z przodu samochodu był roztrzęsiony i zaniepokojony. A nawet zdesperowany.
Miałam zamglony umysł, myśli krążyły mi bezładnie. Zacisnęłam oczy, ale potem sobie przypomniałam. Włożyłam rękę między nogi i rzeczywiście, wci






