Gabe masował mi stopy, a ja chichotałam bezradnie. Był naprawdę, ale to naprawdę beznadziejny w masażu stóp. Wiedziałam, że ma dobre chęci, ale sposób, w jaki to robił, przypominał raczej niekończące się łaskotki. Od tamtego dnia, kiedy zaczęłam tak mocno krwawić, tata albo Gabe wpadali do mnie codziennie. Julian zatrudnił gosposię, która gotowała mi posiłki i sprzątała w domu, mimo moich licznych






