Siedziałam naprzeciwko Nico w naszej ulubionej kawiarni, a w powietrzu unosił się aromat świeżo parzonej kawy. Przychodziliśmy tu jeszcze w czasach szkolnych i choć później oboje wpadliśmy w wir zajęć, staraliśmy się odwiedzać to miejsce co kilka miesięcy. Minęło trochę czasu, odkąd ostatni raz tu byłam z Nico. Uwielbialiśmy ich mrożone latte waniliowe i croissanty z migdałami.
– No więc, jak cię






