Pamiętałam, jak Lexi mieszkała kiedyś w małej kawalerce – z współlokatorką. Tak naprawdę połączyło nas wspólne ubóstwo. Praca jako kelnerki, podrywanie przez obleśnych facetów przez całą noc w tym podejrzanym barze, w którym pracowałyśmy na nocnych zmianach. I praca na kilku etatach – jej praca w dzień to była niania, a czasem wyprowadzacz psów. Ja pracowałam jeszcze jako kelnerka w innym miejscu.






