Podeszliśmy do budki z kukurydzianymi psami, a Felix poprosił o jednego zwykłego i jednego z Cheetosami. Z jakiegoś powodu Felix nie tolerował żadnych przypraw. Czasami mnie to irytowało, bo nie mogłam gotować normalnych potraw dla nas obojga i musiałam dodawać do swojego talerza nieprzyzwoite ilości oleju chili. Ale dzięki temu udoskonaliłam tyle przepisów na oleje chili, pikantne sosy i chutney.






