(Teraz)
Otaczały mnie pistolety i rozbrzmiewały głośne dźwięki. Mocno zaciskałam powieki.
Zerwałam się gwałtownie ze snu.
W domu też panował hałas.
Cholera, czyżbyśmy mieli włamywacza?
No cóż, nie mieliśmy za bardzo czego brać. Naczynia, może? Resztki jedzenia?
Chwyciłam pęk kluczy i wsunęłam je między palce, wstając z kanapy, żeby sprawdzić, co się dzieje. W domu wciąż było ciemno, ale od otwarty






