Obudziłam się z jednym SMS-em na telefonie.
„Możesz wziąć dzień wolny.”
Wiadomość była od Felixa.
Uśmiechnęłam się do siebie i wtuliłam głębiej w poduszkę. Dzień wolny był dokładnie tym, czego potrzebowałam. Zwłaszcza po wczorajszym wieczorze. Ale głównie dlatego, że miałam zatkany nos i bolała mnie głowa. Wiedziałam, że dopadnie mnie przeziębienie. Ale świadomość nigdy nie sprawia, że nadejście c






