Serce Emery'ego zamarło na chwilę, po czym zaczęło galopować.
Szybko dokończył się ubierać; w pośpiechu jego palce niezdarnie mocowały się z zapięciami tuniki. Wziąwszy ostatni, głęboki oddech, wyszedł ze swojej kwatery i podążył za żołnierzem w stronę imponującej budowli, która była domem lorda Viktora.
Po dotarciu na miejsce został podprowadzony pod drzwi prywatnego gabinetu wielkiego lorda. Lik






