– Nolan, jak mogłeś do niego strzelić?! – krzyknęła Amy, podtrzymując potężnego Brodericka z całych sił. Małe dzieci były bardzo przerażone. Już wcześniej były wystraszone na skutek eksplozji, do której doszło, a teraz ktoś po prostu strzelił do ich ojca.
– Szybko sprowadźcie mi lekarza – Nolan odrzucił broń, którą trzymał w dłoni, i pobiegł w ich stronę. – Broderick stoi za tym całym chaosem, wła






