– Oczywiście! – Althea obsypała jego twarz pocałunkami, sprawiając, że zaczął piszczeć ze śmiechu i wiercić się w jej ramionach, chociaż wcale nie zamierzała go tak łatwo wypuścić.
Złość i frustracja, które czuła wczoraj, już wyparowały, znikając bez śladu. Bez względu na to, jak bardzo rodzina Callisterów próbowała wedrzeć się do życia Josha, liczyło się tylko to, by powstrzymać Davena przed prze






