– Ja też bym tego chciał, Feliciu.
Znów zapadła cisza, gęsta i ciężka, dopóki nie przerwało jej ciche brzęczenie telefonu Davena. Sięgnął po niego, a jego brwi zmarszczyły się na widok lawiny wiadomości rozświetlających ekran – od jego zespołu prawników.
– Wygląda na to, że wygrałeś sprawę rozwodową, prawda? – Felicia wychyliła się nieznacznie, zerkając na urządzenie w jego dłoni.
Rzeczywiście, na






