„Tato, chodź tu! Chcę ci coś pokazać!” – zawołał Josh, wbiegając do kuchni, a jego włosy sterczały we wszystkich kierunkach.
Daven, który właśnie odłożył kubek z kawą, zaśmiał się cicho. „Zwolnij, kolego. Nawet jeszcze nie zjadłeś śniadania.”
„Nie, to naprawdę ważne! Spójrz!” Josh z dumą uniósł swój szkicownik. „To my wszyscy – ja, mama, Grace i tata!”
Althea, która właśnie przewracała naleśniki,






