– Wiem. – Althea objęła go ramionami, stając się dla niego oparciem. – Wiem, Dav. Ale nie jesteś sam.
Daven oparł czoło o jej ramię z drżącym oddechem. – Strasznie boję się ją stracić.
Althea pocierała jego plecy, miarowo, lecz delikatnie. – Zmierzymy się z tym razem.
– Boję się – wyszeptał drżącym głosem. Zacisnął na niej ramiona, wdychając znajomy zapach żony, jakby był jedyną rzeczą, która utrz






