– Szlag by to! Co Cale robi w takiej chwili? – mruknął Chris, a w jego głosie dźwięczało ostre zniecierpliwienie. Próbował dodzwonić się do swojego średniego brata raz za razem. – Nie mogę dłużej czekać.
Mała sala konferencyjna na piętrze VIP szpitala była szczelnie wypełniona członkami rodziny Callisterów. Dwoje młodszego rodzeństwa Davena już dotarło – złapali najszybszy lot do SunCity w chwili,






