Selena przez dłuższą chwilę w milczeniu odwzajemniała jego spojrzenie – mierząc go wzrokiem, jakby zastanawiała się, czy w ogóle warto mu odpowiadać. Następnie odwróciła się do Eli i powiedziała łagodnie: – Dziś wracamy do hotelu. Nie smuć się, kochanie. Zadbam o to, by w końcu uwierzyli, że jesteś córką Chase'a Millera.
Eli wpatrywała się w matkę z wahaniem... po czym skinęła głową. – Dobrze, mam






