– Proszę, panno Seleno – powiedział Erick, otwierając drzwi samochodu i gestem zapraszając ją do środka wozu, który Nathaniel Miller osobiście dla niej zamówił.
Erick nie odważył się zapytać, kim jest ta kobieta ani dlaczego jego pracodawca polecił mu traktować ją ze szczególną uwagą i starannością. Mimo to, ciekawość nie dawała mu spokoju.
– Dziękuję – odpowiedziała Selena. Najpierw pomogła wsiąś






