Matt POV
Wyszedłem z imprezy w Domu Studenckim, trzymając Tam za rękę. Po zeszłej nocy niemożliwe było dla mnie, by jej nie dotykać, nie czuć jej. Uspokajało mnie to na tak wielu poziomach, że przestałem liczyć. Zeszła noc była pełna napięcia, głównie z mojej strony, gdy patrzyłem, jak Tama wchodzi w interakcje z innymi ludźmi, a zwłaszcza ten cholernie seksowny taniec na kolanach, który mi zafund






