POV Auren
Wstałam następnego dnia zamroczona, cała w potcie. Czułam się tak, jakbym spała obok futrzastego piecyka. Zepchnęłam kołdry, próbując się ochłodzić, ale ciepło wciąż do mnie przylegało, jak niewidzialny uścisk. Moje serce zaczęło bić szybciej, gdy fragmenty snu wróciły do mnie: głęboki głos mruczący cicho, choć nie mogłam przypomnieć sobie słów, i silne, futrzaste ramiona trzymające mnie






