POV Laury
Następny dzień był tak cichy, że zastanawiałam się, czy w ogóle zamierzają przeprowadzić finałowy konkurs. Miał się odbyć nazajutrz. Ale nie widziałam żadnych instrukcji ani ludzi biegających wokół, by go przygotować. To wyglądało na nudny dzień w kurorcie, nie mogłam nawet znaleźć zawodniczek. W porze lunchu, gdy zeszłam do jadalni, zastałam tylko Damona jedzącego posiłek. Czytał gazetę






