POV Auren
Czułam gorąco pełznące po mojej szyi i rozprzestrzeniające się na policzki niczym ogień liżący suchie drewno. Przygryzłam dolną wargę, by powstrzymać zażenowanie. Moja twarz musiała być tak czerwona jak pomidory, które kroiłam w kuchni domu watahy Szkarłatnego Wycia. Próbowałam patrzeć gdziekolwiek, byle nie na niego, podczas gdy jego wzrok pozostawał skierowany przed siebie, gdy niósł m






